Grubosz drzewiasty (łac. Crassula argentea) potocznie nazywany drzewkiem szczęścia. Jest popularną rośliną doniczkową, która pochodzi z Afryki Południowej – Kraj Przylądkowy, Natal. Grubosz nie sprawia trudności przy uprawie, a przy tym jest doskonały do bonsai.
Jego grube liście mogą magazynować znaczną ilość wody, dlatego z łatwością przeczekuje okresy suszy. Nadmierne podlewanie jest najczęstszą przyczyną obumierania rośliny. Dlatego preferuje się podlewać roślinę obficie ale po tym jak ziemia w doniczce całkowicie przeschnie. Zimą należy trzymać raczej sucho. Drzewko szczęścia nie wymaga zraszania liści.
Nie wymaga częstego nawożenia, wystarczy 2 – 3 razy w roku, wiosną oraz latem.
Latem drzewko szczęścia wynosimy na balkon lub do ogrodu, można również zakopać z doniczką w ziemi. Jeżeli nie mamy takich możliwości stawiamy na dobrze oświetlony parapet. Zimą natomiast przenosimy ją do chłodnego (6 – 10 °C) ale jasnego pomieszczenia, z dala od kaloryferów.
Charakterystyczną cechą grubosza jest to, że lubi różnicę temperatur między dniem i nocą. Za dnia preferuje 20- 22 °C, natomiast nocą 10 °C. Takie warunki są zbliżone do tych naturalnych panujących w Afryce.
Drzewko szczęścia preferuje dużo światła, jednak zbyt ostre letnie słońce może spowodować żółknięcie i marszczenie blaszek liściowych. Wówczas rośliny należy przestawić w inne miejsce. Natomiast w cieniu rośliny przestają się rozwijać, chorują, a nawet mogą zamierać.
Gleba w doniczce powinna być przepuszczalna z dużą ilością piasku oraz dodatkiem żyznej ziemi liściowej, bez torfu. Przy przesadzaniu należy zwrócić uwagę aby na dnie była gruba warstwa drenażu.
Roślinę należy przesadzać, gdy korzenie nie mieszczą się w doniczce. Najlepiej sprawdzić czy korzenie nie wychodzą przez otwory odpływowe. Zabieg ten można wykonywać o każdej porze roku. Jeżeli roślina jest już starsza, można dosypywać jedynie świeżej, żyznej gleby na wierzch. To w zupełności wystarczy takiej roślinie do dalszego rozwoju.
sobota, 29 stycznia 2011
piątek, 28 stycznia 2011
Jak Pielęgnować pnącze Epipremnum
Epipremnum złote (łac. Epipremnum aureum) jest łatwe w uprawie.
Nie wymaga zbyt dużych zabiegów pielęgnacyjnych, a odznacza się bujnym wzrostem. Polecana jest dla osób, które nie mogą poświęcić zbyt dużo czasu na pielęgnację roślin.
Roślina ta pochodzi z ciepłych klimatów Wysp Salomona i Nowej Gwinei. Swoją drogą czy wiecie gdzie to jest? Tam gdzie ludzie chodzą prawie na golasa, bo tak tam ciepło.:)
Epipremnum jest rośliną pnąca lub zwisającą. Wymaga stanowiska jasnego, jednak nie bezpośrednio ustawionego na parapecie. Zakres temperatury w której dobrze się czuje to 18 – 22 st C. Co do podłoża to każda gleba przeznaczona do kwiatów domowych będzie odpowiednia.
Nawożenie zimą jest nie wskazane. Nawozić zaczynamy od marca, kiedy dzień jest już stosunkowo długi, a roślina powoli zaczyna budzić się z zimowego snu. Wówczas nawóz stosujemy 1 – 2 razy w tygodniu, aż do jesieni.
Roślina nie lubi nadmiernej wilgoci i niskiej temperatury.
Roślina jest też łatwa w rozmnażaniu. Wystarczy uszczyknąć wierzchołki pędowe wraz z widocznymi ciemnymi, brązowymi „kulkami”. Są to zaczątki korzeni. Po włożeniu do wody za kilka tygodni roślina powinna puścić korzenie. Wówczas przesadzamy roślinę do doniczki z glebą.
Im więcej światła będzie miała roślina, tym powierzchnia liści będzie intensywniej przebarwiona na biało.
Nie wymaga zbyt dużych zabiegów pielęgnacyjnych, a odznacza się bujnym wzrostem. Polecana jest dla osób, które nie mogą poświęcić zbyt dużo czasu na pielęgnację roślin.
Roślina ta pochodzi z ciepłych klimatów Wysp Salomona i Nowej Gwinei. Swoją drogą czy wiecie gdzie to jest? Tam gdzie ludzie chodzą prawie na golasa, bo tak tam ciepło.:)
Epipremnum jest rośliną pnąca lub zwisającą. Wymaga stanowiska jasnego, jednak nie bezpośrednio ustawionego na parapecie. Zakres temperatury w której dobrze się czuje to 18 – 22 st C. Co do podłoża to każda gleba przeznaczona do kwiatów domowych będzie odpowiednia.
Nawożenie zimą jest nie wskazane. Nawozić zaczynamy od marca, kiedy dzień jest już stosunkowo długi, a roślina powoli zaczyna budzić się z zimowego snu. Wówczas nawóz stosujemy 1 – 2 razy w tygodniu, aż do jesieni.
Roślina nie lubi nadmiernej wilgoci i niskiej temperatury.
Roślina jest też łatwa w rozmnażaniu. Wystarczy uszczyknąć wierzchołki pędowe wraz z widocznymi ciemnymi, brązowymi „kulkami”. Są to zaczątki korzeni. Po włożeniu do wody za kilka tygodni roślina powinna puścić korzenie. Wówczas przesadzamy roślinę do doniczki z glebą.
Im więcej światła będzie miała roślina, tym powierzchnia liści będzie intensywniej przebarwiona na biało.
poniedziałek, 6 grudnia 2010
Kolorowe bransoletki
wtorek, 23 listopada 2010
Listopadowy mglisty ogród

Jestem tylko obserwatorem przyrody.
Jej piękno zachwyca mnie za każdym razem.
Kiedy mam okazję staram się je uchwycić w kadr, żeby nie zapomnieć
żeby pokazywać innym
żeby uczyć szacunku do przyrody.


To jest jedno z tych listopadowych mglistych dni. Na szczęście światło było na tyle łaskawe, że zdjęcia nie wyszły za ciemne. W miarę...
sobota, 13 listopada 2010
serdusza w róże decu

Sezon na róże skończył się już dawno temu ale nie u mnie:)
Dziś w mojej małej pracowni wyszły z pod rąk takie serduszka. Jedne w róże, drugie z delikatnym szaro-białym motywem. Za delikatne? O nie, właśnie takie. Prostota jest super! Ostatnio w koło wszytko chce być krzykliwe, a zwłaszcza reklamy. Hałaśliwe i dezorientujące i bez sensu.
Zostawiam Was w otoczeniu romantycznych serduszek.

Chciałam jeszcze polecić herbatę z ziela wierzbownicy drobnokwiatowej. Wyczytałam ostatnio, że jest dobra na cerę przetłuszczającą się. Upłynnia łój i hamuje proces powstawania pryszczy, zaskórników. Oczyszcza krew. Tylko trzeba pic regularnie, codziennie. 1 łyżeczka na szklankę, zalać wrzącą wodą i odczekać 10 min. W smaku smaczne sianko:)
Przyznaję, że po woli zaczynam widzieć efekty.
sobota, 6 listopada 2010
Ramka "Letnia Łąka" decoupage
środa, 27 października 2010
Jak Pielęgnować Paproć
Jak pielęgnować paprocie?
Paprocie są super. Wszystkie paprocie.
Dają dodatkowy tlen i wprowadzają element świeżości. Najczęściej występującą paprocią jest Nefrolepis (Nephrolepis exaltata). W dobrych warunkach tworzy gęstą kulę. Tylko dlaczego w domu tak często marnieją, usychają liście i nie wytwarzają się nowe?
Paprocie uwielbiają wilgotne powietrze. I to trzeba zapamiętać przede wszystkim! Centralne ogrzewanie to ich wróg. Najlepiej jest je spryskiwać codziennie deszczówką, jeżeli jej nie mamy to można zastąpić przegotowaną wodą (bez wapnia). Wody bezpośrednio z kranu nie radzę używać, bo paprocie zmarnieją. Podobnie jest z podlewaniem podłoża. Pierw deszczówką, później przegotowaną, można również odstaną wodą z kranu. Zimą podlewamy rzadziej, a latem częściej.
Paprocie lubią cieniste miejsca. Proszę sobie wyobrazić, że w amazońskiej dżungli też są podszyciem lasów i nie rosną w miejscach bezpośrednio nasłonecznionych. Słońce je pali, liście szybciej zasychają. W domu preferują wystawę północnę, wschodnią lub zachodnią albo miejsce gdzie nie docierają promienie słoneczne.
Ziemia też jest ważna, żadnej gliny w doniczce. Najlepiej torf kwaśny z dużą ilością próchnicy. Można dodać granulki wolno działającego nawozu Osmocote. W działach ogrodniczych można dostać specjalne mieszanki ziemi dla paproci. Zwykłej ogrodowej mieszanki też nie polecam, bo paprocie źle w niej się rozwijają. Złe warunki sprzyjają rozwijaniu się chorób na paprociach.

Z nawożeniem też nie należy przesadzać, gdyż paprocie za nim nie przepadają, stosować raczej rzadko. Raz na dwa tygodnie latem, a zimą zaprzestać całkowicie.
Należy usuwać obumarłe i zeschłe liście, gdyż może prowadzić to do chorób grzybowych. Paprocie nie lubią przeciągów, momentalnie usychają.
Warto postawić taką paproć w sypialni, gdzie powinno być nieco chłodniej niż w pozostałych pomieszczeniach, co wpływa na jakość snu. Można również postawić w pobliżu telewizora lub komputera. Będzie pochłaniać szkodliwe promieniowanie.
Raz na jakiś czas warto podlać paprotki rozcieńczonym naparem z czarnej herbaty. Jeżeli marnieją, to może postawić je "na nogi".
Paprocie są super. Wszystkie paprocie.
Dają dodatkowy tlen i wprowadzają element świeżości. Najczęściej występującą paprocią jest Nefrolepis (Nephrolepis exaltata). W dobrych warunkach tworzy gęstą kulę. Tylko dlaczego w domu tak często marnieją, usychają liście i nie wytwarzają się nowe?
Paprocie uwielbiają wilgotne powietrze. I to trzeba zapamiętać przede wszystkim! Centralne ogrzewanie to ich wróg. Najlepiej jest je spryskiwać codziennie deszczówką, jeżeli jej nie mamy to można zastąpić przegotowaną wodą (bez wapnia). Wody bezpośrednio z kranu nie radzę używać, bo paprocie zmarnieją. Podobnie jest z podlewaniem podłoża. Pierw deszczówką, później przegotowaną, można również odstaną wodą z kranu. Zimą podlewamy rzadziej, a latem częściej.
Paprocie lubią cieniste miejsca. Proszę sobie wyobrazić, że w amazońskiej dżungli też są podszyciem lasów i nie rosną w miejscach bezpośrednio nasłonecznionych. Słońce je pali, liście szybciej zasychają. W domu preferują wystawę północnę, wschodnią lub zachodnią albo miejsce gdzie nie docierają promienie słoneczne.
Ziemia też jest ważna, żadnej gliny w doniczce. Najlepiej torf kwaśny z dużą ilością próchnicy. Można dodać granulki wolno działającego nawozu Osmocote. W działach ogrodniczych można dostać specjalne mieszanki ziemi dla paproci. Zwykłej ogrodowej mieszanki też nie polecam, bo paprocie źle w niej się rozwijają. Złe warunki sprzyjają rozwijaniu się chorób na paprociach.
Z nawożeniem też nie należy przesadzać, gdyż paprocie za nim nie przepadają, stosować raczej rzadko. Raz na dwa tygodnie latem, a zimą zaprzestać całkowicie.
Należy usuwać obumarłe i zeschłe liście, gdyż może prowadzić to do chorób grzybowych. Paprocie nie lubią przeciągów, momentalnie usychają.
Warto postawić taką paproć w sypialni, gdzie powinno być nieco chłodniej niż w pozostałych pomieszczeniach, co wpływa na jakość snu. Można również postawić w pobliżu telewizora lub komputera. Będzie pochłaniać szkodliwe promieniowanie.
Raz na jakiś czas warto podlać paprotki rozcieńczonym naparem z czarnej herbaty. Jeżeli marnieją, to może postawić je "na nogi".
Etykiety:
kwiaty doniczkowe,
paproć,
paprotka,
pielęgnacja,
uprawa
środa, 13 października 2010
Kwiecista Seria, Bransoletka i Kolczyki
Dziś pokazuję cztery różne komplety biżuterii wykonanej przeze mnie. Bransoletka oraz para kolczyków ozdobione w kwieciste motywy. Kobiece, modne i szykowne. Dominują kolory lawendowy fiolet, koralowa czerwień i ecru. Powstawały podczas wolnych chwil. Każda bransoletka i każdy kolczyk był starannie przygotowywany, chciałam nadać im osobliwy charakter. Róże, Lawenda, Zawilce i Wiosenny Bukiet tak nazywają się poszczególne komplety. Kwiecista Seria powstała z tęsknoty za minionym latem, ciepłymi dniami, za czerwcowym różanym ogrodem. Wtedy róże tysiącem swoich pąków przyozdabiają niejedną rabatę. Ja w pamięci mam jeden z ogrodów, blisko mojej pracy trochę zarośnięty i niewielki, tuż przy kamienicy. Ale ile rosło tam róż, mnóstwo róż i ten zapach unoszący się w powietrzu.
Róże

Lawenda

Zawilce

Wiosenny Bukiet
Róże

Lawenda

Zawilce

Wiosenny Bukiet
niedziela, 19 września 2010
Storczykowe natchnienie
Od dłuższego czasu obserwuję dwa moje storczyki Phalenopsis. Zauważyłam, że jeden, zakupiony w Castoramie na wiosnę wypuścił tylko jeden pęd z kwiatami. Natomiast drugi z kwiaciarni kwitnie jak szalony, nie przerwanie od wiosny. Latem złamał się pęd kwiatostanowy i na to miejsce wypuścił dwa kolejne. Czytałam gdzieś, że storczyki kwitną w momencie kiedy czują się zagrożone wyginięciem, żeby wydać potomstwo. Tzn., że kiedy daje się za dużo nawozu to kwiat się "rozleniwia". I nie widzi potrzeby do kwitnięcia. To ciekawe, ponieważ obydwa nawożę tak samo. Raz na ok. 2 tygodnie.

Mam jeszcze mieszańca z gatunku Cambria, kwitł tylko raz, po zakupie. Na wiosnę wyrosły nowe bulwy i nic. Nie kwitnie. nawet po moich starannych zabiegach pielęgnacyjnych. Na internecie jest mało wiadomości o ich pielęgnacji. Ale myślę, że chodzi tu o temperaturę zimowania. Tamtą zimę spędził w temp. ok 20 stC. I nie zakwitł. Teraz okres spoczynku spędzi w owiele niższej temperaturze ok 15st C, co mam nadzieję pobudzi go do kwitnienia.
Mam jeszcze mieszańca z gatunku Cambria, kwitł tylko raz, po zakupie. Na wiosnę wyrosły nowe bulwy i nic. Nie kwitnie. nawet po moich starannych zabiegach pielęgnacyjnych. Na internecie jest mało wiadomości o ich pielęgnacji. Ale myślę, że chodzi tu o temperaturę zimowania. Tamtą zimę spędził w temp. ok 20 stC. I nie zakwitł. Teraz okres spoczynku spędzi w owiele niższej temperaturze ok 15st C, co mam nadzieję pobudzi go do kwitnienia.
poniedziałek, 6 września 2010
Ciepła Herbata i Decu
Na przeciwko mnie znajdują się trzy drewniane okna. Wyglądają jak obrazy. W ramkach rozpościera się widok na kłębiaste chmury i błękitne niebo. Suną przed siebie ciągnąc za sobą jesień. W oddali widać żółtą suwnicę z napisem Stocznia Szczecińska.
Nieco zawiało chłodem. Znowu nadszedł ten czas kiedy herbatę pije się na rozgrzanie.
A jak by samemu zrobić owocową herbatę. Teraz jest czas kiedy będzie dojrzewać jarzębina, dzika róża i tarnina. Skórki jabłka, pigwa. Przecież takie mieszanki można dowolnie komponować. Czy te na sklepowych półkach będą jakościowo lepsze od moich? Porównując składy niektórych herbat owocowych często można dojść do wniosku,że główny składnik to kwiat hibiskusa a tej reklamowanej dzikiej róży, czy maliny jest zaledwie parę procent.
Chłodniejsze dni skłaniają mnie do pracy nad techniką decoupage. Poniżej zamieszczam ramkę i wieszaczek, które jeszcze niedawno były tylko kawałkiem drewna i MDFu.

Nieco zawiało chłodem. Znowu nadszedł ten czas kiedy herbatę pije się na rozgrzanie.
A jak by samemu zrobić owocową herbatę. Teraz jest czas kiedy będzie dojrzewać jarzębina, dzika róża i tarnina. Skórki jabłka, pigwa. Przecież takie mieszanki można dowolnie komponować. Czy te na sklepowych półkach będą jakościowo lepsze od moich? Porównując składy niektórych herbat owocowych często można dojść do wniosku,że główny składnik to kwiat hibiskusa a tej reklamowanej dzikiej róży, czy maliny jest zaledwie parę procent.
Chłodniejsze dni skłaniają mnie do pracy nad techniką decoupage. Poniżej zamieszczam ramkę i wieszaczek, które jeszcze niedawno były tylko kawałkiem drewna i MDFu.

czwartek, 19 sierpnia 2010
Lato w mieście
Jeszcze lato trwa. Czasami głośno to sobie powtarzam. Recytuję, żeby uzmysłowić sobie, że to się dzieje tu i teraz. Jeszcze świeci słońce. Już inne niż w lipcu, bardziej dojrzałe. Można cieszyć się już smakiem śliwek. Lato w mieście jest inne. Barwy, zapachy są mniej intensywne niż na wsi. Tu rytm dnia wyznaczają światła na przejściach, szczęk otwieranych i zamykanych drzwi, oczekiwanie na windę. Wszędzie jest ten beton. A zieleni jest mało, a jak jest to zaniedbana.
Może to tłumaczy, że od jakiegoś czasu krąży mi myśl "Co by tu zmienić w mieszkaniu..." Mam nieodpartą ochotę przestawiać meble.
Duża przestrzeń sprawia, że człowiek czuje się komfortowo. Nie wyobrażam sobie mieszkania na dłuższą metę w bloku. To przypomina mi klatkę z tymi kurczakami, które dają jajka z wytłoczoną cyferką 3, oznaczając masową produkcję.
Ale z drugiej strony małe mieszaknanie = mało sprzątania, duże mieszkanie=...
Może to tłumaczy, że od jakiegoś czasu krąży mi myśl "Co by tu zmienić w mieszkaniu..." Mam nieodpartą ochotę przestawiać meble.
Duża przestrzeń sprawia, że człowiek czuje się komfortowo. Nie wyobrażam sobie mieszkania na dłuższą metę w bloku. To przypomina mi klatkę z tymi kurczakami, które dają jajka z wytłoczoną cyferką 3, oznaczając masową produkcję.
Ale z drugiej strony małe mieszaknanie = mało sprzątania, duże mieszkanie=...
sobota, 26 czerwca 2010
Doniczka Żyrafa

Doniczka w kolorach Afryki. W kolorach zachodzącego afrykańskiego słońca. Wielkiego słońca i akacji.
Podobają mi się barwy Afryki. Są takie ciepłe!
Doniczka wykonana metodą decoupage. Niezwykle prosta i efektowna metoda.
Afryka jest inspirująca. Wszytko co naturalne, a zwłaszcza drewniane i gliniane jest super.
Polecam film "Pożegnanie z Afryką"
piątek, 23 kwietnia 2010
W Ogrodzie
Rosliny, które kwitną u mnie w ogrodzie. Chociaż nie ma mnie tam teraz to sama mysl, że ktos tam zawsze na mnie czeka jest najfajniejszym uczuciem na swiecie. Nie mam kluczy do domu bo tam zawsze ktos jest.
W cienistym miejscu, pod sosną rosnie kępa niebieskich miodunek, zakupiona w ogrodniczym we wrzeniu, kiedy byly przeceny bylin. Jest malo wymagająca i szybko się rozrasta.

Miodunka plamista Pulmonaria officinalis
Alejka wsród krokusów, lekko przerzedzonych przez gryzonie.

Krokus Crocus sp.
Ciemiernik sam się rozsiewa z nasion, pod starymi lisćmi widać mlode roslinki.

Ciemiernik wschodni Helleborus orientalis
Hiacynty ladnie pachną, i najlepiej im w grupie.

Hiacynt Hyacinthus sp.
W cienistym miejscu, pod sosną rosnie kępa niebieskich miodunek, zakupiona w ogrodniczym we wrzeniu, kiedy byly przeceny bylin. Jest malo wymagająca i szybko się rozrasta.

Miodunka plamista Pulmonaria officinalis
Alejka wsród krokusów, lekko przerzedzonych przez gryzonie.

Krokus Crocus sp.
Ciemiernik sam się rozsiewa z nasion, pod starymi lisćmi widać mlode roslinki.

Ciemiernik wschodni Helleborus orientalis
Hiacynty ladnie pachną, i najlepiej im w grupie.

Hiacynt Hyacinthus sp.
wtorek, 20 kwietnia 2010
Lawendowa Farma - Trochę Historii

Na początku był haos,ale Opatrznosć wysłała Paprotkę żeby uporządkowała i stworzyła Lawendową Farmę.
Krok po kroku jak powstaje Lawendowa Farma:
Lawendowa Farma - Nasiona
Lawendowa Farma - Wysiew Nasion
poniedziałek, 19 kwietnia 2010
12. Giełda Ogrodnicza - Szczecin
W ten weekend (24-25.04) odbywać się będzie gielda ogrodnicza w hali Międzynarodowych Targów Szczecińskich. Myslę, że warto tam być.
Tak reklamują się targi:
"Tegoroczna edycja Ogrodu przyjmie nową, ciekawszą i bardziej kolorową formę. Impreza zostanie podzielona na sześć sektorów, czyli sześć kolorów ogrodu: zielony - giełda roślin oraz ogrody dendrologiczne, fioletowy - Garden Design, brązowy – dekoracje ogrodowe, niebieski – technika ogrodowa, żółty – pokazy florystyczne i pomarańczowy – strefa relaksu. Giełdzie Ogród towarzyszyć będą Targi Żywności i Produktów Ekologicznych Organic."
Więcej szczegółów znajduje się tutaj
.
Tak reklamują się targi:
"Tegoroczna edycja Ogrodu przyjmie nową, ciekawszą i bardziej kolorową formę. Impreza zostanie podzielona na sześć sektorów, czyli sześć kolorów ogrodu: zielony - giełda roślin oraz ogrody dendrologiczne, fioletowy - Garden Design, brązowy – dekoracje ogrodowe, niebieski – technika ogrodowa, żółty – pokazy florystyczne i pomarańczowy – strefa relaksu. Giełdzie Ogród towarzyszyć będą Targi Żywności i Produktów Ekologicznych Organic."
Więcej szczegółów znajduje się tutaj
.
piątek, 16 kwietnia 2010
Krzaczek Pomidorów Na Kuchennym Parapecie

Pomidory kojarzą mi się ze słońcem i Włochami.
Nieodłączne trio pomidor, mozarella i bazylia.
Pomidory są z tej samej rodziny co ziemniak.
Pochodzą z Ameryki Południowej. Pewnego słonecznego dnia plemię Azteków wymieniło się z Hiszpanami na towar. W zamian pewnie dostali zardzewiałe noże, ale dla nich i tak to było coś. I wszyscy byli zadowoleni. Później trafiły na targ do Włoszech i tak zaczęła się jego kariera.
Pomidor to bogate źródło magnezu i kwasu foliowego (przyszłe mamy!).
Postanowiłam sobie, że latem będę zbierać świeże pomidory prosto z krzaczka w kuchni. Wybrałam pomidory karłowe, koktajlowe typu cherry. Są samokończące czyli za ok. 3 gronem się zakańczają:)
W połowie marca zasiałam nasiona do skrzyneczki. Po dwóch tygodniach był tam gąszcz sadzonek, którymi teraz obdarowuję każdego. Dwie zasadziłam do większych doniczek.
Co będzie później zobaczymy.
środa, 14 kwietnia 2010
Piosenka O Końcu Świata
Mam tylko nadzieję, że z tej Tragedii narodzi się coś dobrego.
Przypomina mi się lekcja j. polskiego i omawiany wiersz "Piosenka o końcu świata" Czesława Miłosza. Był tam starszy ogrodnik który podwiązywał swoje pomidory. I ze stoickim spokojem stwierdził, że innego końca świata nie będzie. Bo jaki ma być, wszytko będzie tak jak co dzień, wstaniesz wypijesz kawę i pójdziesz do pracy. Nie będzie żadnych gromów i błyskawic.

Piosenka o końcu świata
W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.
Czesław Miłosz
Przypomina mi się lekcja j. polskiego i omawiany wiersz "Piosenka o końcu świata" Czesława Miłosza. Był tam starszy ogrodnik który podwiązywał swoje pomidory. I ze stoickim spokojem stwierdził, że innego końca świata nie będzie. Bo jaki ma być, wszytko będzie tak jak co dzień, wstaniesz wypijesz kawę i pójdziesz do pracy. Nie będzie żadnych gromów i błyskawic.

Piosenka o końcu świata
W dzień końca świata
Pszczoła krąży nad kwiatem nasturcji,
Rybak naprawia błyszczącą sieć.
Skaczą w morzu wesołe delfiny,
Młode wróble czepiają się rynny
I wąż ma złotą skórę, jak powinien mieć.
W dzień końca świata
Kobiety idą polem pod parasolkami,
Pijak zasypia na brzegu trawnika,
Nawołują na ulicy sprzedawcy warzywa
I łódka z żółtym żaglem do wyspy podpływa,
Dźwięk skrzypiec w powietrzu trwa
I noc gwiaździstą odmyka.
A którzy czekali błyskawic i gromów,
Są zawiedzeni.
A którzy czekali znaków i archanielskich trąb,
Nie wierzą, że staje się już.
Dopóki słońce i księżyc są w górze,
Dopóki trzmiel nawiedza różę,
Dopóki dzieci różowe się rodzą,
Nikt nie wierzy, że staje się już.
Tylko siwy staruszek, który byłby prorokiem,
Ale nie jest prorokiem, bo ma inne zajęcie,
Powiada przewiązując pomidory:
Innego końca świata nie będzie,
Innego końca świata nie będzie.
Czesław Miłosz
czwartek, 8 kwietnia 2010
Lawendowa Farma - Wysiew Nasion

Słońce tak mocno grzeje. Siadam na ławce, oczy zamknięte. Ptaki śpiewają ukryte w żywopłocie. Jest tak ciepło i przyjemnie.
Kot jak to kot. Rządzi się swoimi prawami. Skrada się miękko na łapkach w kierunku żywopłotu. Czujnie się wpatruje. Ruchy miękkie i płynne.
Późnym popołudniem na wycieraczce znajduję jego ofiarę. Koty tak mają, że przynoszą swojemu towarzyszowi (bo kot nie ma pana, ma towarzysza) to co upolują. Najgorzej jak przyniesie do domu żywą mysz.
Później oglądając filmy przyrodnicze z lwami czy tygrysami mam wrażenie jak bym widziała swojego kota. W ruchach i zachowaniu niczym się nie różnią.
Wczoraj wysiałam do skrzynek nasiona lawendy. 2 całe skrzynki zostały przykryte folią. Dzięki czemu ziemia nie będzie za szybko wysychać, a duża wilgotność powietrza sprzyja kiełkowaniu.
Nasiona przeszly stratyfikację. Leżały ok 2 miesiące w lodówce, ale bez znacznej wilgotności, bo zaczynały pleśnieć.
Jest już o wiele więcej światła.
Mam nadzieję, że lawenda wzejdzie.
sobota, 27 marca 2010
Pani Gardenia Zakwitła
Dziś obudził mnie deszcz. Czy to jesień? Tfu… to przecież wiosenny deszcz!
Też jest potrzebny, żeby napoić drzewa, krzewy, trawę. Naczyniami będzie szła w górę, ruszą soki, pobudzając pączki i będzie zielono.

Moja gardenia w końcu zakwitła! Nie było łatwo bo dwa pączki odpadły, ale za to rozwija się jeszcze jeden. Pachnie w całej kuchni. Dzień przed przesadzałam ją do nowej ziemi Substral z Osmocote (nawóz wolno działający, białe kuleczki). Na dno dałam warstwę keramzytu i na wierzch także, żeby zwiększyć wilgotność. Zastanawiałam się czy po takim zabiegu pączki nie odpadną, a one zakwitły. Cała pielęgnacja była opisywana tutaj
.
Też jest potrzebny, żeby napoić drzewa, krzewy, trawę. Naczyniami będzie szła w górę, ruszą soki, pobudzając pączki i będzie zielono.

Moja gardenia w końcu zakwitła! Nie było łatwo bo dwa pączki odpadły, ale za to rozwija się jeszcze jeden. Pachnie w całej kuchni. Dzień przed przesadzałam ją do nowej ziemi Substral z Osmocote (nawóz wolno działający, białe kuleczki). Na dno dałam warstwę keramzytu i na wierzch także, żeby zwiększyć wilgotność. Zastanawiałam się czy po takim zabiegu pączki nie odpadną, a one zakwitły. Cała pielęgnacja była opisywana tutaj
.
środa, 17 marca 2010
Jak Sprawdzić Czy To Już Przedwiośnie
Najszybciej kwitnącym drzewem w naszym klimacie jest leszczyna pospolita (Corylus avellana). Jest fenologicznym wyznacznikiem przedwiośnia, które charakteryzuje się temperaturą w granicach 0-5 st.C. Ze względu na tegoroczną srogą zimę, proces ten przedłużył się w czasie. Zazwyczaj było to koniec lutego, teraz nieco później.
Tylko które to są kwiatki na leszczynie? Bo skoro pyli to muszą być kwiatki.
© Piotr Gach - Drzewa
Zwisające, długie kotki to kwiaty męskie. W pogodne i suche dni pylą na żółto. Natomiast żeńskie osadzone są w grubych pączkach, z wystającymi czerwonymi pręcikami. To z nich na jesień wyrosną orzechy.
Do innych ogrodowych wyznaczników przedwiośnia, zakwitających nieco później, należą: śnieżyczka przebiśnieg (Galanthus nivalis), śnieżyca wiosenna (Leucojum vernum), przylaszczka pospolita (Hepatica nobilis), zawilec gajowy (Anemone nemorosa) czy krokus (Crocus sp.). Z drzew olsza czarna (Alnus glutinosa).

Jest jeszcze podbiał (Tussilago farfala), kwitnie jako jeden z ostatnich. Ciekawe, że liście wychodzą dużo później.

Kaczeńce (Caltha palustris)

Warto wyjść na ogród i zaobserwować co teraz kwitnie. U mnie ładnie rozwinęła się śnieżyczka, później przyjdzie czas na krokusy.

Krokusy
Przedwiośnie trwa zazwyczaj do początku kwietnia.
Tylko które to są kwiatki na leszczynie? Bo skoro pyli to muszą być kwiatki.
© Piotr Gach - DrzewaZwisające, długie kotki to kwiaty męskie. W pogodne i suche dni pylą na żółto. Natomiast żeńskie osadzone są w grubych pączkach, z wystającymi czerwonymi pręcikami. To z nich na jesień wyrosną orzechy.
Do innych ogrodowych wyznaczników przedwiośnia, zakwitających nieco później, należą: śnieżyczka przebiśnieg (Galanthus nivalis), śnieżyca wiosenna (Leucojum vernum), przylaszczka pospolita (Hepatica nobilis), zawilec gajowy (Anemone nemorosa) czy krokus (Crocus sp.). Z drzew olsza czarna (Alnus glutinosa).

Jest jeszcze podbiał (Tussilago farfala), kwitnie jako jeden z ostatnich. Ciekawe, że liście wychodzą dużo później.

Kaczeńce (Caltha palustris)

Warto wyjść na ogród i zaobserwować co teraz kwitnie. U mnie ładnie rozwinęła się śnieżyczka, później przyjdzie czas na krokusy.

Krokusy
Przedwiośnie trwa zazwyczaj do początku kwietnia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







